niedziela, 25 maja 2014

"Jest tak samo, może tylko trochę smutno I nie mówisz "dobranoc", i nie mogę przez to usnąć..."

Witajcie, drodzy czytelnicy,
Mam na imię Marcelina, 16 lat, chodzę do III gimnazjum. Tak, myślcie sobie, że jestem tylko jebaną psychiczną gimbuską. Jestem tylko jednym wielkim zerem, Jestem nikim...


Codzienność większości z nas. Miłość jest wspaniałym uczuciem, wręcz nie do określenia, które wygasa po upływie pewnego czasu... Bardzo bym chciała, żeby mnie ktoś pokochał. Chodź przez chwilę to poczuć. Kocham, ale nie wiem, czy jestem kochana. No dobra, wiem. Nikt mnie nie kocha. :') Czasami myślę, że lepiej by było, gdyby mnie nie było. Ja wcale nie chcę kochać. Chcę być obojętna, nie chcę aby zielone kółko przy twojej nazwie przyśpieszało mój puls. Nie grzeszysz pięknością. Wcale cię nie chcę, nie, nie, nie. ;-; Słyszysz to, głupie serce?! Tak jak myślałam, nie słyszysz.


Proszę, napisz do mnie. Napisz. Wszystko Ci wybaczę, ale tylko napisz. NO PROSZĘ NAPISZ! Ile mam czekać? Do usranej śmierci? A może przypomnisz sobie o mnie, kiedy znajdę kogoś innego? Za każdym razem staram się być dla ciebie miła. Ale mi to kurwa nie wychodzi. Wiem, mam trudny charakter, ale twój wcale nie jest łatwiejszy. 
Amen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz