Myślałam, że wszystko będzie już dobrze...
Kurwa, jak ja się myliłam...
Było już dobrze, ale tradycyjnie wszystko się posypało...
Przeze mnie.
Chciałabym to wszystko naprawić, ale to niemożliwe.
***
Zawsze kiedy cię potrzebowałam- nie było cię.
A nawet jeśli byłeś, to zajmowałeś się inną...
Na moich oczach...
Tak bezczelnie...
Bez skrupułów...
Bez chwili zwątpienia...
Bez chwili namysłu...
Robiłeś to...
Za każdym razem pękało mi serce, a ty nie widziałeś w tym nic złego.
Nic.
Zupełnie nic.
Najwidoczniej tak musiało być...
Moje życie w tym momencie straciło sens.
Nie mam po co żyć.
Obecnie żyję dla zemsty...
Zemsta będzie słodka, kochanie... ;*
sobota, 13 grudnia 2014
sobota, 30 sierpnia 2014
"Wracam od niej, deszcz pada. Który raz już próbujemy to naprawiać? Trasa do mnie wciąż taka sama, pojedźmy przez Wolę dziś proszę pana."
DDW, czyli Dzień Dobry Wieczór.
Życie jest piękne- tak myślałam.
Ludzie są tacy mili- tak myślałam.
Prawdziwa miłość istnieje- tak myślałam.
Jaka ja byłam głupia.
I nadal jestem.
Piszę właśnie tego posta, bo wspomnienia.
Czy mogę kochać osobę, która mnie wykorzystuje do zdobycia informacji, aby przekazać je dalej?
Dlaczego go kocham?
Nie, nie, nie.
Nie kocham go.
Ja go nienawidzę.
W tym momencie.
NOW.
A za te 6-7 dni, kiedy to właśnie on wróci, znów będę z nim ciągle pisać. ;>
Pisać o życiu, szkole, ocenach i w ogóle.
A potem znów wykorzysta mnie do informacji.
A potem znów mu wybaczę.
Wykorzystywanie, wybaczanie, wykorzystywanie, wybaczanie...
Tak będzie wyglądało moje życie?
Może to tylko gimbusiarskie zauroczenie?
Które trwa już ponad 2 lata?
Pewnie on mnie nawet nie kocha.
*depresja*
Życie jest piękne- tak myślałam.
Ludzie są tacy mili- tak myślałam.
Prawdziwa miłość istnieje- tak myślałam.
Jaka ja byłam głupia.
I nadal jestem.
Piszę właśnie tego posta, bo wspomnienia.
Czy mogę kochać osobę, która mnie wykorzystuje do zdobycia informacji, aby przekazać je dalej?
Dlaczego go kocham?
Nie, nie, nie.
Nie kocham go.
Ja go nienawidzę.
W tym momencie.
NOW.
A za te 6-7 dni, kiedy to właśnie on wróci, znów będę z nim ciągle pisać. ;>
Pisać o życiu, szkole, ocenach i w ogóle.
A potem znów wykorzysta mnie do informacji.
A potem znów mu wybaczę.
Wykorzystywanie, wybaczanie, wykorzystywanie, wybaczanie...
Tak będzie wyglądało moje życie?
Może to tylko gimbusiarskie zauroczenie?
Które trwa już ponad 2 lata?
Pewnie on mnie nawet nie kocha.
*depresja*
sobota, 23 sierpnia 2014
Oglądałam film.
Mój ulubiony.
"Dzień świra"
Jest taki życiowy.
Mało takich filmów.
Mistrzostwo świata.
Myślałam, że już mi na "tobie" nie zależy.
Pff, ja byłam tego pewna.
Jednak po obejrzeniu tegoż właśnie niesamowitego filmu znów sobie uświadomiłam, że go kocham.
To uczucie, gdy już go nie kochasz.
Nienawidzisz.
Nie chcesz znać.
Chcesz zabić jego.
Albo najlepiej siebie.
A 5 minut po tym zastanawiasz się, co teraz robi, gdzie jest, o czym myśli, jak się czuje...
Czy on w ogóle przez ten cały czas pomyślał o mnie chociaż raz?
Jeśli tak, to pozytywnie czy negatywnie?
Pytania się nawarstwiają, lecz odpowiedzi wciąż brak.
Brak, tak jak "ciebie" obok mnie.
Mój ulubiony.
"Dzień świra"
Jest taki życiowy.
Mało takich filmów.
Mistrzostwo świata.
Myślałam, że już mi na "tobie" nie zależy.
Pff, ja byłam tego pewna.
Jednak po obejrzeniu tegoż właśnie niesamowitego filmu znów sobie uświadomiłam, że go kocham.
To uczucie, gdy już go nie kochasz.
Nienawidzisz.
Nie chcesz znać.
Chcesz zabić jego.
Albo najlepiej siebie.
A 5 minut po tym zastanawiasz się, co teraz robi, gdzie jest, o czym myśli, jak się czuje...
Czy on w ogóle przez ten cały czas pomyślał o mnie chociaż raz?
Jeśli tak, to pozytywnie czy negatywnie?
Pytania się nawarstwiają, lecz odpowiedzi wciąż brak.
Brak, tak jak "ciebie" obok mnie.
piątek, 22 sierpnia 2014
"Wiem, dobrze wiem, potrafię ranić tak jak nikt, przykro mi, nie wiem co robić, gdy płaczesz..."
"Kiedyś znajdę dla nas dom,
z wielkim oknem na świat,
Znowu zaczniesz ufać mi,
nie pozwolę ci się bać.
Kiedyś wszystkie czarne dni
obrócimy w dobry żart.
Znowu będziesz ufał mi,
teraz śpij..."
Mmm, świetna piosenka. Mogę słuchać jej całymi dniami. Jednak teraz to nie ma już takich piosenek, jak kiedyś. Słowo "Miłość" nie znaczy to samo. "Kocham cię" jest najczęściej tekstem w trolingu.
Ja jestem tu,
Ty jesteś tam,
nie wiem już
co robić mam...
To idiotyczne, co ja robię.
Nawet nie znam cię tak dobrze, żeby kochać, a jednak.
Głupie serce, ogarnij się.
W tym momencie nawet nic do niego nie czuję.
NIC.
Kochane serce, dziękuję.
Niech zostanie tak na zawsze.
To teraz ja go opuszczę.
Niech zobaczy jak to jest, kiedy ktoś cię zostawi.
Słucham wesołych piosenek, spotykam się z ludźmi... Nareszcie.
Wszystko będzie dobrze.
Do momentu rozpoczęcia roku szkolnego.
Wtedy zaczną się problemy.
Znajomi, którzy w wakacje spotykali się z tobą codziennie będą cię wytykali palcami, obgadywali i hejtowali.
Pamiętajcie taką różnicę:
Obrażać kogoś- w rl, albo i też w internecie.
Hejtować- TYLKO w internecie.
Dobrze, więc jak na ten post to już koniec.
Łapcie jeszcze takiego gorącego gifa. <3
czwartek, 21 sierpnia 2014
Witam ponownie.
Jakoś tak nagle odczuwam ogromną potrzebę pisania.
Brakuje mi tego całodziennego stukania w klawiaturę, jakie dawałeś mi właśnie TY.
A teraz ciebie nie ma.
Nie ma, ale będziesz.
Pocieszające.
Nie ma cię 2 dni, a ja już głupieję...
Nie napisałam wam wszystkiego o mnie, więc zrobię to teraz.
Wcześniej już wspominałam, moje imię to Marcelina, mam 16 lat no i ten tego... Teraz idę do liceum. Już nie będę mówić dokładnie gdzie, bo jeszcze mnie znajdziesz i zabijesz.
Interesuję się muzyką. Kocham śpiewać, chodź nie potrafię.
Uwielbiam rysować, ale również nie potrafię.
Lubię sport, ale zawsze brak mi motywacji, aby zacząć coś uprawiać. (Bez skojarzeń proszę.)
Jedyne co potrafię, to ortografia.
Ale po co mi ortografia, do cholery?
Kiedy ja potrzebuję miłości, akceptacji, trochę zainteresowania mną...
Bloguję już od ponad dwóch lat. (Na innych kontach.)
Nie mam pojęcia, o czym wam tu jeszcze napisać.
Temat o mnie jest strasznie nudy.
Jestem cichą osobą.
Skromną.
Nieakceptowaną przez innych.
Dlaczego tak właśnie jest?
Za co wszyscy mnie nienawidzą?
To pytanie zadaję sobie codziennie.
Odpowiedzi jednak brak...
Brak tak samo jak ciebie...
Brakuje mi tego całodziennego stukania w klawiaturę, jakie dawałeś mi właśnie TY.
A teraz ciebie nie ma.
Nie ma, ale będziesz.
Pocieszające.
Nie ma cię 2 dni, a ja już głupieję...
Nie napisałam wam wszystkiego o mnie, więc zrobię to teraz.
Wcześniej już wspominałam, moje imię to Marcelina, mam 16 lat no i ten tego... Teraz idę do liceum. Już nie będę mówić dokładnie gdzie, bo jeszcze mnie znajdziesz i zabijesz.
Interesuję się muzyką. Kocham śpiewać, chodź nie potrafię.
Uwielbiam rysować, ale również nie potrafię.
Lubię sport, ale zawsze brak mi motywacji, aby zacząć coś uprawiać. (Bez skojarzeń proszę.)
Jedyne co potrafię, to ortografia.
Ale po co mi ortografia, do cholery?
Kiedy ja potrzebuję miłości, akceptacji, trochę zainteresowania mną...
Bloguję już od ponad dwóch lat. (Na innych kontach.)
Nie mam pojęcia, o czym wam tu jeszcze napisać.
Temat o mnie jest strasznie nudy.
Jestem cichą osobą.
Skromną.
Nieakceptowaną przez innych.
Dlaczego tak właśnie jest?
Za co wszyscy mnie nienawidzą?
To pytanie zadaję sobie codziennie.
Odpowiedzi jednak brak...
Brak tak samo jak ciebie...
"Chociaż jak syreny budzą mnie o tobie sny, jedno wiem na pewno, nie chciałbym bez Ciebie żyć."
Witajcie, kochani.
Dawno mnie nie było.
Wiem o tym.
Przepraszam, nie miałam weny.
Ale cóż to za przyjemność czytać sztuczne posty?
Dopiero teraz wiem tak naprawdę, co on dla mnie znaczy.
A jednak, nie.
Nic wiem nic.
Nie mam bladego pojęcia, co on o mnie myśli.
Lecz jest jedna rzecz, którą wiem.
Wiem, że tęsknię.
Wiem, że i on zatęskni.
Wiem, że jeszcze kiedyś powróci.
Wiem, że kiedyś będzie dobrze.
Wiem to, ja to czuję.
Tak musi być.
Innej opcji nie ma.
W sumie, to już sama nie wiem, dlaczego nadal go kocham. Tyle razy mnie ranił. Ten ból... Dlaczego ja mu jeszcze nigdy nie wyznałam tego, co do niego czuję. Strach przed odrzuceniem? Przecież codziennie wszyscy mnie odrzucają, więc jaką różnicę zrobi mi jeszcze jedna osoba?
A jednak, boję się.
Niby nie mam nic do stracenia, ale gram o wysoką stawkę.
Stawkę większą niż życie.
Niedługo zacznie się rok szkolny.
Nowa szkoła.
Nowi ludzie.
Tss, ludzie niby nowi, a jednak ci sami- fałszywi.
Chcę się teraz do kogoś przytulić.
Ale rzeczywistość jest inna.
Za chwilę pójdę słuchać ulubionych kawałków w pokoju i umierać.
Umierać z tęsknoty.
Pisać wiersze.
Opowiadania.
Piosenki.
Pamiętnik.
Plany na wieczór?
Obejrzeć ulubiony film pod kocykiem, popijając miętową herbatę.
Miły, co nie?
A wiesz czego mi brakuje?
Brakuje mi właśnie ciebie obok.
Dawno mnie nie było.
Wiem o tym.
Przepraszam, nie miałam weny.
Ale cóż to za przyjemność czytać sztuczne posty?
Dopiero teraz wiem tak naprawdę, co on dla mnie znaczy.
A jednak, nie.
Nic wiem nic.
Nie mam bladego pojęcia, co on o mnie myśli.
Lecz jest jedna rzecz, którą wiem.
Wiem, że tęsknię.
Wiem, że i on zatęskni.
Wiem, że jeszcze kiedyś powróci.
Wiem, że kiedyś będzie dobrze.
Wiem to, ja to czuję.
Tak musi być.
Innej opcji nie ma.
W sumie, to już sama nie wiem, dlaczego nadal go kocham. Tyle razy mnie ranił. Ten ból... Dlaczego ja mu jeszcze nigdy nie wyznałam tego, co do niego czuję. Strach przed odrzuceniem? Przecież codziennie wszyscy mnie odrzucają, więc jaką różnicę zrobi mi jeszcze jedna osoba?
A jednak, boję się.
Niby nie mam nic do stracenia, ale gram o wysoką stawkę.
Stawkę większą niż życie.
Niedługo zacznie się rok szkolny.
Nowa szkoła.
Nowi ludzie.
Tss, ludzie niby nowi, a jednak ci sami- fałszywi.
Chcę się teraz do kogoś przytulić.
Ale rzeczywistość jest inna.
Za chwilę pójdę słuchać ulubionych kawałków w pokoju i umierać.
Umierać z tęsknoty.
Pisać wiersze.
Opowiadania.
Piosenki.
Pamiętnik.
Plany na wieczór?
Obejrzeć ulubiony film pod kocykiem, popijając miętową herbatę.
Miły, co nie?
A wiesz czego mi brakuje?
Brakuje mi właśnie ciebie obok.
niedziela, 22 czerwca 2014
Ludzie to idioci.
Tak jak w tytule. Ludzie to idioci. Czemu? Bo nie umieją przyznać się do kłamstwa, robią kolejne kłamstwo i tych kłamstw jest cały ciąg. Nie potrafią przestać robić krzywdę osobie, która ją kocha. Krzywdzą, bo się z niej nabijają. Takie życie w tych czasach. Nie pojmuję jakim cudem ja tu jeszcze żyję. Aż chce się skakać.. :)
Z mostu..
Pod pociąg ;-;
Ehh, takie życie co poradzić. Ludzi nie zmienisz. Mają własny rozum, świat, podejście. Chociaż w tych czasach wystarczy ubrać się w śmieci to pójdą w Twoje ślady i też to zrobią. Wina ludzi. Wina internetu. Wina.
wtorek, 17 czerwca 2014
"Mam pistolet, dwa naboje i nas dwoje..." :c
Marcelina ma złamane serduszko. Znów. A myślałam, że będzie już dobrze, że już nigdy nie wrócę do złych wspomnień. A jednak. Życie samo sobie pisze scenariusz. Nigdy nic nie może się ułożyć po naszej myśli. Nigdy. Póki jeszcze pamiętam, wyjaśnię wam moją długą nieobecność na blogu...Więc piszę tu tylko, gdy mam wenę, a moją weną jest czas, kiedy mam doła. Takie małe załamanie psychiczne. Jedna rzecz mnie dobije i już kilka następnych dni zepsute. Moja złość jest rozkładana na raty. Chyba wolałabym, żeby nie było tych rat, tylko godzina, dwie i już by mi przeszło. Przejdzie mi chyba dopiero, gdy mnie przeprosi lub jak zapomnę o tym wszystkim. Jezu, jak on ma mnie przeprosić, skoro go już wszędzie zablokowałam, a w rl raczej szybko się nie spotkamy...A z resztą, co mnie to obchodzi...*po 5-ciu minutach wielkich przemyśleń* No ok... Dużo mnie to obchodzi. Niech mnie on przeprosi, proosze. Na polepszenie humoru kupię sobie air maxy.
"Jest tak samo, może tylko trochę smutno
I nie mówisz "dobranoc" i nie mogę przez to usnąć
I może trochę pusto, i znowu jest to rano
I znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają..."
HuczuHucz mym Bogiem, kiedy mam doła. Kiedy go słucham, wyobrażam sobie, że to o mnie. Najwidoczniej ludzkość dotyka ten sam problem. Miłość. Pfff, kto to wymyślił?
"...A tam gdzie miłość, tam podąża śmierć..."
Wiecie... Idę na spacer, wyluzować się. Słuchawki na uszy, ulubiona piosenka na full, ulubione buty, piesełek na smycz i świat staje się piękniejszy. Wystarczy odrobina wyobraźni, tylko ulubione rzeczy i już o wiele, wiele łatwiej zapomnieć. Na początku byłam przekonana, że to tylko chwilowe zauroczenie, a jednak, nie. To już miłość, lub długotrwałe zauroczenie, trwające wieki i nigdy się nie kończące. Kurcze, co ja mówię. wszystko się kiedyś kończy. Nie ma rzeczy, która miałaby się nigdy nie skończyć. Więc jak na dziś to tyle. Kiedy napisałam moje odczucia, od razu mi się zrobiło lżej na sercu.
i jeszcze jedno...
To nie jest blog, tylko pamiętnik!
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Trochę o Róży.
Jestem ciemnowłosą dziewczyną z długimi włosami. Mam ciemno brązowe oczy i jasną karnację. Jestem szczupła. Na lewym ramieniu mam wytatuowaną szynę. To taki mój znak rozpoznawczy, gdyby był ktoś podobny do mnie. Choć wątpie. Głównie jestem nieśmiała. Bardzo trudno jest zdobyć moje zaufanie, po mych przeżyciach. Nie wierzę w miłość. Bo jej nie ma. Coś jeszcze o mnie? - pytaj. //Róża
niedziela, 15 czerwca 2014
Tu usłyszy, tam coś powie, potem głupa uda..
Lepiej mieć wroga, który otwarcie mówi do Ciebie, że Ciebie nienawidzi, chce byś nie istniał, nie przeszkadzał mu, niż przyjaciela, który za plecami chce Cię pogrążyć, obrabia ci dupę.
Kocham Cię. Co? Nic, czyszczę klawiaturę.
,,Miłość miała trwać lata, budować przyszłość, zmieniać ludzi na lepszych, a nie dawać im poblemy" ~Róża
,,Przyjaźń jest wtedy, kiedy chłopak Cię rzuci, kumple powiedzą ,,Ee tam, nie przejmuj się nim" a przyjaciel powie ,,Masz już kogoś nowego na oku?" ~Róża
,,FriEND, BestFriEND, BoyfriEND, GirlfriEND... Wszystko ma na końcu end, koniec. Ale PRZYJACIEL nie. :)" ~Róża
,,Przyjaźń jest wtedy, kiedy chłopak Cię rzuci, kumple powiedzą ,,Ee tam, nie przejmuj się nim" a przyjaciel powie ,,Masz już kogoś nowego na oku?" ~Róża
,,FriEND, BestFriEND, BoyfriEND, GirlfriEND... Wszystko ma na końcu end, koniec. Ale PRZYJACIEL nie. :)" ~Róża
,,Gdybym miała 2 strzały, w pokoju siedziałbyś Ty, Hitler oraz Stalin, to.. Strzeliłabym 2 razy do Ciebie."
Życie nie jest jak bajka. Dziewczyno, zrozum, chłopacy to zwykłe chamy co zmieniają partnerkę jak rękawiczki. Gdzie zdrady to nie tylko jakiś pocałunek ale i coś więcej... Gdy osoba którą kochasz Cię nie kocha, zostaw myśli o niej w spokoju, załóż słuchawki, włącz dobrą nute, i usiądź na fotelu w sweterku wydzierganym z wełny. Zapomnij o draniu. Zapomnij o problemach. ,,Umiesz liczyć? Licz na siebie! Innych Twoje szczęście jebie.." ~Lales.
Straasznie nudny dzień..
Dziś mój wyjazd. Tak. Wyjazd. Na cały TYDZIEŃ. Ale postaram się pisać. Przynajmniej na smartfonie. Bo od czego jest technologia... Dzisiaj w południe się pakuję a w nocy jadę, więc w nocy postaram się coś wymyśleć i na jutro napisać. Trzymajcie za mnie kciuki, może dotrę do miejsca ;d. No i co by tu powiedzieć.. No nie wiem. Nie mam pomysłu na pouczanie o miłości, skończyły mi się wiadomości. O, zrymowało się ;d. Idę się coś dowiedzieć, poszukać screenów, a Ty tu czekaj na kolejne posty. Pa. //Róża.
sobota, 14 czerwca 2014
,,Bardziej rozumiem matematykę niż miłość" ~Róża
Ileż można szukać swej drugiej połowy? Dla mądrych dziewczyn znajdąją się idioci, dla szalonych drętwi, dla drętwych szaloni, dla kolorowych czarni, dla czarnych kolorowi... Nie spodobasz się nikomu, bo to XXI wiek. Tu tylko tapeta na twarz nakładana taczką poprzez łopatę ogrodową... Same gówniary zarabiające bez bielizny pod latarnią ;-;. Faceci z milionoma tatuażami z napisami swoich byłych.. Nie rozumiem miłości, dla mnie ważniejsza jest kurwa przyjaźń, która trwa wieki, więź bractwa, a nie jakaś miłość, która trwa pół dnia. Miłość w tych czasach to coś w tym stylu:
Niestety nie znalazłam tego u mnie na fb bo nie chce mi się szukać więc macie zdj. z wiocha.pl. Wróćmy do tematu. Ta miłość mija. Wiem coś o tym. Zrywanie przez SMS. Kiedyś to się żegnało ze łzami w oczach ze złamanym sercem, a teraz, ze swoją inną drugą połówką machając z uśmiechem. Takie życie. Tego nikt nie zrozumie. Nawet taka dziewczyna jak ja. Nie ogarniam czemu tak jest. Może kiedyś się dowiem. Wgl. miłość miała być okazywana listami miłosnymi, serenadami, wierszami, przytulaniem, a nie serduszkami na facebook'u które są fałszywe! Zrozumcie to chłopcy! A Wy dziewczyny zrozumcie, że jak będziesz go olewać to on odpuści. Róża idzie po herbatę, żegnam.
wtorek, 10 czerwca 2014
Mała dziewczynka po świecie swym kroczy, zamyka piękne, zroszone oczy. Modląc się o siłę, w szaleństwo popada, rach ciach po rączce i robi się blada :)
Ludzie są fałszywi. Tak. Fałszywi. Dlaczego? Bo to same skurwysyny. Umiesz liczyć? Licz na siebie, innych Twoje szczęście jebie. Ehh, taki prawdziwy cytat. No cóż. Takie życie. Przyjaciel za Twoimi plecami wyjawia Twoje największe tajemnice (dupe Ci obrabia) a Ty całujesz się z Jego dziewczyną. To takie oryginalne. W końcu to XXI wiek. Tutaj trzeba walczyć o szacunek. Na przykład to:
(z góry przepraszam za przekleństwa)
Boże... Ratunku. Co za dzieci. W tych czasach gdy byłam jeszcze mała, to tak nie było. Na szczęście. Tylko żal mi tych dzieci, które w tym roku mają 8 lat. Za 10 lat będą zarabiać w burdelu, tak ich internet wychowa. Ojcowie nie będą wiedzieć, że mają dzieci. Już to sobie wyobrażam. Dzisiejsze czasy już zeszły na psy. Może jeszcze zamiast mózgów będzie ekran dotykowy, zamiast książek tablety, zamiast ćwiczeń i podręczników będą komputery. Zamiast basenu będą grali w grę "pływaj przyciskami". ;-; Idę po herbatę, wrócę jak będę miała pomysł na posta. Pozdrawiam //Róża
niedziela, 1 czerwca 2014
"Nie ma Cię gdy moje życie spada w dół i Nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół i Nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś, ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce."
Witajcie kochani. Kolejny, monotonny dzień. Wstałam, zjadłam śniadanie, umyłam się i znów lekcje. Kurwa lekcje. Jebane lekcje. Ja chcę weekend. Chcę iść na miasto z koleżankami. Chcę wakacje, do cholery jasnej. A najbardziej na świecie, to bym chciała Ciebie... <3 Dzień bez pisania z Tobą jest dla mnie dniem straconym. Szkoda, że tylko nie wiesz, co do Ciebie czuję. Miło, że chociaż bierzesz nas za przyjaciół. Bo przecież przyjaźń, to też coś pięknego. Co prawda według niektórych przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną nie istnieje...
"Między mężczyzną a kobietą przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność, wrogość, uwielbienie, miłość - tak, lecz nie przyjaźń."
Świat nie schodzi już na psy, albowiem już dawno się na nie stoczył. Teraz już osiąga szczyt najgłębszego dna... Podobno kiedyś życie wcale nie było łatwiejsze. Ale była chociaż miłość. Prawdziwa, wiecznie trwająca miłość. A dziś? Pff, w XXI wieku miłość nie istnieje, a słowo "Kocham" nie ma wielkiego znaczenia.
"Witaj w XXI wieku, gdzie Na zawsze trwa od kilku dni do paru tygodni, gdzie kocham stało się zwykłym słowem rzucanym na wiatr, a miłość to pisanie na gg i zmienianie statusu związku na facebook'u. Gdzie skąpo ubrane nastolatki puszczają się na prawo i lewo myśląc, że są dorosłe, gdzie młodzież nie wyobraża sobie imprezy bez alkoholu i narkotyków."
środa, 28 maja 2014
"Szukałem spokoju w samotności, w momencie kiedy potrzebowałem bliskości..."
Wstałam dziś o 14. Czy to już sobota? Nie, jednak nie... Nie poszłam do szkoły, zaspałam. A z resztą... Po co tam iść? Znów patrzeć na te fałszywe mordy? Patrzeć na panią psycholog, która "chce ci pomóc"? Czy może wpatrywać się w niego?... Na twarzy uśmiech, a w środku ból, wspaniale. Zaraz znów pójdę płakać.
"Brak mi skrzydeł, by się wznieść ponad asfalt
upadły anioł, co zostawił serce w zastaw,
obwiązał pętlę na szyi i to namiastka błazna, chciał przez nią skoczyć choć nie była tego warta "
upadły anioł, co zostawił serce w zastaw,
obwiązał pętlę na szyi i to namiastka błazna, chciał przez nią skoczyć choć nie była tego warta "
Echhhh, zimno mi. Zaraz chyba pójdę na miasto coś zjeść, bo jak zwykle, gdy rodziców nie ma w domu, pustki w lodówce... Nie radzę sobie. Potrzebuję kogoś. Ktoś, dla kogo byłabym kimś ważnym, zaakceptowałby mnie taką, jaką jestem.
Za oknem zajebista, jesienna pogoda. Najwidoczniej lato w tym roku przyszło zbyt wcześnie i mamy już jesień. Boli mnie głowa, Jezuuuuu.
Dobrze, że jest coś takiego jak muzyka. Słuchając niektórych raperów wyobrażam sobie, że te teksty są właśnie o moim życiu.
Nie mam dziś weny, nie chcę was przynudzać. Moje życie jest nudne.
***
Przepraszam.
poniedziałek, 26 maja 2014
"36 i 6 stopni Celsjusza, 70 procent wody i dusza, 5 litrów krwi, jedno serce ją tłoczy i jeden ty, by to wszystko zjednoczyć."
Dostałam pałę z chemii. ;_; Nom, wiem, idealny początek posta. (Marcela geniusz) W końcu ten blog jest tak jakby pamiętnikiem prowadzonym przeze mnie i Różę.
***
Nie pamiętam, kiedy się tak naprawdę uśmiechałam. Tak prawdziwie, nie sztucznie. Udawane uśmiechy są codziennie. Na szkolnym korytarzu, wśród rodziny, po prostu są wszechobecne. Hmhm, głupie udawanie. Dlaczego nie możemy być po prostu sobą? Jeśli nie udajemy, wszyscy biorą nas za psychopatów. A może właśnie jestem psychopatką?
***
Leżę na podłodze z telefonem, oglądam coś w tv. W sumie, to sama nie wiem co oglądam. Zrobiłam krótką przerwę w odrabianiu lekcji. Przy twoim imieniu i nazwisku jest zielona kropka. Napisz, co Ci szkodzi? Nawet nie wiesz, jaką sprawi mi to radość. Sama kropka, głupia kropka z pikseli przyśpiesza akcję mojego serca, a gdybyś napisał... Chyba umarłabym na zawał... (Marcelina myśli "Co by było gdyby...?) Idę robić dalsze lekcje.
***
Jestem już na półmetku odrabiania lekcji, jeszcze tak z pół godzinki i finish! Ta szkoła mnie dobija, od pewnego czasu nic, tylko książki, książki i jeszcze raz książki. Spędzam cały dzień w ich towarzystwie, kiedy to się wreszcie zakończy? Przede mną jeszcze liceum, Boże... Dlaczego mi to robisz?
Zielona kropka zniknęła. Myślę o tym, co teraz robisz, gdzie jesteś, jak się czujesz... Czy jest wszystko dobrze? Jezu, dlaczego ja jestem taka głupia? Chcę być niezależna, uwolnić się od tego ciągłego myślenia.
Idę kończyć moje lekcje, żegnajcie.
niedziela, 25 maja 2014
Kocham to nie słowo lecz zdanie. Ko przeminie, CHAM zostanie.
,,Kiedyś go kochałam. Teraz najchętniej.... Wzięłabym piłe łańcuchową i rozjebała my serce."
"Jest tak samo, może tylko trochę smutno I nie mówisz "dobranoc", i nie mogę przez to usnąć..."
Witajcie, drodzy czytelnicy,
Mam na imię Marcelina, 16 lat, chodzę do III gimnazjum. Tak, myślcie sobie, że jestem tylko jebaną psychiczną gimbuską. Jestem tylko jednym wielkim zerem, Jestem nikim...
Codzienność większości z nas. Miłość jest wspaniałym uczuciem, wręcz nie do określenia, które wygasa po upływie pewnego czasu... Bardzo bym chciała, żeby mnie ktoś pokochał. Chodź przez chwilę to poczuć. Kocham, ale nie wiem, czy jestem kochana. No dobra, wiem. Nikt mnie nie kocha. :') Czasami myślę, że lepiej by było, gdyby mnie nie było. Ja wcale nie chcę kochać. Chcę być obojętna, nie chcę aby zielone kółko przy twojej nazwie przyśpieszało mój puls. Nie grzeszysz pięknością. Wcale cię nie chcę, nie, nie, nie. ;-; Słyszysz to, głupie serce?! Tak jak myślałam, nie słyszysz.
Proszę, napisz do mnie. Napisz. Wszystko Ci wybaczę, ale tylko napisz. NO PROSZĘ NAPISZ! Ile mam czekać? Do usranej śmierci? A może przypomnisz sobie o mnie, kiedy znajdę kogoś innego? Za każdym razem staram się być dla ciebie miła. Ale mi to kurwa nie wychodzi. Wiem, mam trudny charakter, ale twój wcale nie jest łatwiejszy.
Amen.
Ja jestem róża, miło mi, zaraz cię ukłuję szczęściem c:
Jestem Róża, mam 17 lat. Nie myślcie sobie, że jestem tylko jebniętym dzieckiem internetów. Jestem także nikim. Zerem. Małą cząstką tego świata. Nie wiem, w jaki sposób mam się upodobać będąc sobą. Zapewne się nie da, ponieważ jest to XXI wiek. Tutaj nawet przyjaciele robią ze sobą "to" i mówią, że są przyjaciółmi.
Miłość nie istnieje. No chyba, że chodzi o robienie "tego", ale ja tego miłością nie mogę nazwać. Miłość w dawniejszych czasach była dawaniem sobie kwiatów, śpiewanie serenad, KOCHANIE drugiej osoby, a nie tak jak teraz. Tylko dla szpanu. Ludzkość schodzi na psy. A Ci tacy jak ja, to zagrożony gatunek...
,,Miłość to piękne uczucie, które po upływie pewnego czasu wygasa..." ~Marcelina.
,,Nikt nie jest idealny". Być może. Ale i tak to nie zmienia tego, że trzeba się starać by osiągnąć coś więcej.
Miłość nie istnieje. No chyba, że chodzi o robienie "tego", ale ja tego miłością nie mogę nazwać. Miłość w dawniejszych czasach była dawaniem sobie kwiatów, śpiewanie serenad, KOCHANIE drugiej osoby, a nie tak jak teraz. Tylko dla szpanu. Ludzkość schodzi na psy. A Ci tacy jak ja, to zagrożony gatunek...
,,Miłość to piękne uczucie, które po upływie pewnego czasu wygasa..." ~Marcelina.
,,Nikt nie jest idealny". Być może. Ale i tak to nie zmienia tego, że trzeba się starać by osiągnąć coś więcej.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









